Krew z krwi - czyli jak można groźnie niegroźnie.

 Krew z krwi to książka, którą otrzymałam od Wydawnictwa Znak w postaci ebooka. Zatem danych technicznych nie będzie :)

To mi też przypomniało dlaczego wolę książki, które można przekartkować, ale nie to jest tematem tego króciutkiego wywodu.

A książka wyglądałaby tak:


                                        ....czyli ładnie.

Czytałam część drugą przygód Pań z Agencji Czajka detektywistycznej agencji rzecz jasna, teraz przyszła kolej na część trzecią. Pani Katarzyna Gacek pisze lekko i przyjemnie. Jej książki jak najbardziej wyczerpują hasło cosy crime. Nie znajdziemy tu zatem brutalnych opisów, krew się nie leje, a jednak postaci są wyraziste, intryga poprowadzona bardzo umiejętnie, lekkie poczucie humoru i barwne opisy ze swojsko brzmiącego Milanówka i okolic, pozwalają wczuć się w sytuację, jakby działa się za ścianą. Słowem miłe Panie, bo moim zdaniem to literatura jednak kobieca, na wakacyjny relaks nadaje się znakomicie. 

Przyznam, że drażnią mnie literówki (obecne w drugiej jak i w trzeciej części) jak również pojawił się błąd rzeczowy w jednym miejscu (pomylone zostały imiona). Niemniej skupiając się na treści polecam tym, którzy chwilowo nie potrzebują ambitnych wzlotów filozoficznych.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wyzwanie, a czemu nie :) styczeń-luty

O Boże Beata! czyli książka internetowej Jednej Ciotki... alem się umordowała