II wojna i Żydzi w Azji no ja nie miałam bladego pojęcia czyli "Ostatnia Róża Szanghaju"
Weina Dai Randel Ostatnia Róża Szanghaju: 470 stron, oprawa miękka, papier żółty, czcionka przyjazna oczom, ilustracji brak. Zacznę od tego, że książkę czyta się dobrze. Fabuła jest pociągająca, krótkie rozdziały przeskoki między światem widzianym przez bohaterkę i bohatera a także stosowanie retrospekcji pomagają w dosłownym zatopieniu się w lekturze. Absolutnie zafascynowała mnie historia Żydów w Azji, szczerze mówiąc nie miałam o tym bladego pojęcia i dzięki tej książce do tematu na pewno wrócę. Niesamowicie wygląda również przedstawienie kultury, pozycji kobiety w Chinach. Zakazana miłość, jazz, wojna, rozterki wszystko to jest dobrze skonstruowane. Tyle, że z jednej strony mamy Chinkę Aiyi Shao, której pozycja jako kobiety, w ówczesnym czasie jest delikatnie mówiąc słaba (szefem jest brat, od dziecka wie kto będzie jej mężem itp.) ale z drugiej strony autorka przekonuje nas, że dwudziestoletnia piękność jest wyzwolona (nosi się bez chińskiego biustonosza, podkreślając walory...