W zdrowym ciele zdrowe cielę czyli "Rozruszaj swój mózg"
Kolejna książka trafiła do mnie z wydawnictwa Znak, tym razem autorstwa Andreasa Hansena i Carla Johna Sunsberga :) Jak widać na zdjęciu w landrynkowo różowej miękkiej oprawie, druk przyjazny dla oczu (może poza żółtymi wstawkami podsumowującymi) na bardzo dobrej jakości papierze. Format tzw. zeszytowy.
Składa się z sześciu części, na końcu znajdziemy bibliografię, wszystko to jest na 252 [4] stronach. Nie ma zdjęć, obrazków, zawiera kilka wykresów.
Czasem mam tak, że czytając książkę w mojej głowie pojawia się głos, jeśli znałam/słyszałam autora często to właśnie jego głos, tutaj z autorami nie miałam przyjemności, ale głos się pojawił, a był to głos telemarketera z telezakupów z lat dziewięćdziesiątych, ło matko... Chyba chodzi o styl w jakim spora część książki jest napisana. Język jest prosty, a temat intuicyjnie oczywisty czyli w skrócie aktywność fizyczna jest ważna. Na szczęście do stylu można przywyknąć, a tłumaczenie np długości telomerów, jak krowie na rowie, na przykładzie sznurówek to mistrzostwo świata. Generalnie część poświęcona genetyce, w tym temacie jest niezwykle ciekawa.
Książkę czyta się dobrze, szybko i sprawnie. Przedstawia rozległe walory ruchu i jego wpływu na ... wszystko (zdrowie, kondycję, wydolność, koncentrację, starzenie, samopoczucie, sen i co tam jeszcze ślina na język przyniesie). I uwaga wcale nie chodzi o bieganie maratonów, długie godziny na siłowni i wyciskanie z siebie siódmych potów, chodzi o trzydziestominutowy spacer szybkim krokiem i chyba to jest najbardziej niesamowite.
Autor wielokrotnie podkreśla jak najnowsze badania potwierdzają to czy tam to, tyle, że nie pisze kto, kiedy i jak badał (też jak w telezakupach), przedstawienie wykresu bez opisu kto kiedy jak stwierdził, że wykres wygląda tak a nie inaczej nie bardzo mi się podoba. Na końcu znajdziemy bibliografię, która prawdopodobnie te właśnie detale zawiera, jednak najnowsza przedstawiona tam publikacja powstała ponad dekadę temu, w nauce to może być przepaść.
Chcę jednak podkreślić, że książkę czyta się dobrze, zawiera wiele ciekawych elementów (dla mnie chyba genetyka była tą najbardziej zaskakującą).
Cóż można rzec, czy przed czy po lekturze ruszyć d..pę warto!

Komentarze
Prześlij komentarz