Magic always leads to truble ... Zaklęty Las (T.1) i Niebosiężne Drzewo (T.2)
Jest taka kreskówka dla dzieci w oryginale (bo tylko w ten sposób zdarzyło mi się ją ogladać) Ben and Holly's Little Kingdom, pada tam raz na jakiś czas stwierdzenie Magic always leads to truble ...
To takie luźne skojarzenie do książki Zaklęty las autorki Enid Blyton wydanej ostatnio przez Wydawnictwo Znak emotikon.
I jak zwykle się powtórzę ale książka wydana w twardej oprawie solidnie sklejona i zszyta. Zawiera 223 strony w formacie mniej więcej zeszytowym. Tekst moim zdaniem po mistrzowsku przełożony przez Marię Makuch, a dlaczego o tym za chwilkę.
Jest to pierwszy tom z trzech. Na okładce mamy informację, że książka jest przeznaczona dla dzieci od 6 lat. No cóż polemizowałabym. Zawarłabym tam informację no jeśli już nie 4+ to przynajmniej 5+ no i moim zdaniem przedział ten jest dość wąski, maksymalnie 9 lat, może 10 lat, ale tutaj stawiałabym na znajomość dziecka czyli ile i co czyta. Moim zdaniem książka raczej przedszkolna.
Enid Blyton urodziła się pod koniec wieku XIX, zatem nie znajdziemy tu współczesnych gadżetów ani dzikich zwrotów akcji. Choć na szczęście brak tu zbędnych, rozwlekłych opisów i historia toczy się szybko, może nawet zbyt infantylnie stąd moje obawy co do górnej granicy 10 lat (oczywiście zależy od dziecka).
Główni bohaterowie to trójka rodzeństwa Frannie, Beth i Joe. Owa trójka razem z rodzicami przeprowadza się na wieś i zamieszkuje obok lasu i to nie byle jakiego a Zaklętego lasu. Oczywiście wyruszają aby eksplorować teren i trafiają to fantastycznego świata i przeżywają naprawdę wiele przygód.
Absolutnie świetnie przetłumaczone nazwy np. Madame Piorę, dodają książce dodatkowego smaczku, bo brzmi jak trzeba i wskazuje na konkretne cechy tej postaci. Przykładów można znaleźć kilka.
Oceniam książkę pozytywnie choć pamiętajcie o doborze wieku do książki.
Idąc za ciosem tom drugi przygód Frannie, Beth i Joe, czyli Niebosiężne drzewo. Czemu nieosobno, ano bo poza tym, że do trójki naszych bohaterów dołącza kuzyn Rick, większość moich myśli musiałabym powtórzyć. Książka wydana w sposób staranny, przyjazny papier i czcionka. Akcja toczy się wartko, towarzyszą naszym bohaterom te same fantastyczne postaci, o cudownych wręcz imionach np Pan Rondello :)
Opowieść ciepła pełna fantazji, czarodziejskich postaci.
I znów musiałabym powtórzyć sprawę wieku. To jest głównie dla dzieci przedszkolnych!!! Cudne poczytadło na dobranoc.
Komentarze
Prześlij komentarz