Mikołajek. Kochany Święty Mikołaju

Coraz bliżej święta :) :) 

Mikołajek. Kochany Święty Mikołaju


Listopad to chyba najgorszy wrzód na dwunastnicy roku. Nadzieję na lepsze jutro daje jedynie zbliżający się grudzień, Mikołaj, lampiony, kalendarze adwentowe, choinki, śnieżynki, nadchodzące święta... i już jakoś człowiekowi cieplej na serduszku i już jakoś łatwiej się uśmiechnąć.

W tym roku mamy taki oto bonus: Wydawnictwo Znak emotikon wydało kolejną część przygód uroczego, dobrze wielu osobom znanego, Mikołajka. 



Przedstawiam książkę: Mikołajek. Kochany Święty Mikołaju autorstwa niezrównanych: René Goscinnego i Jeana Jacquesa Sempe, przełożoną przez Barbarę Grzegorzewską. Okładkę zaprojektowała Maria Gromeka ilustracje są oczywiście, jak zawsze, dziełem autorów. Książka jest częścią serii Kolekcja Psot i Wybryków, w której ukazały się Mikołajek. Nowy rok szkolny, Mikołajek. Jedziemy na wakacje, Mikołajek. Jestem najlepszy!

Wygląd zewnętrzny: Książka odpowiadająca tym z serii, jest niewielkich rozmiarów (16cm x 16cm), oprawa twarda, grzbiet szyty i klejony, kartki o przyzwoitej a nawet bardziej niż przyzwoitej gramaturze. Czcionka spora, zatem odpowiednia dla młodszych czytających dzieci.



Na pierwszy rzut oka: książka komponuje się doskonale z wydawaną serią, ten sam format i jakość wydania, mogą dobrze prezentować się na półce.

Treść: na książkę składa się 9 przezabawnych, przeuroczych opowiadań. Nie kochają tej postaci chyba tylko Ci, co jeszcze jej nie poznali. Zapewniam, że to nie są tylko opowiadania dla dzieci, ponieważ ukazują relacje rodzinno-sąsiedzkie, tak, że nie sposób się nie uśmiechnąć i to niezależnie od wieku.

Jedna uwaga opowiadania zostały wybrane z tomu Nowe przygody Mikołajka. Kolejna porcja. zatem jeśli ktoś wymieniony tom ma, opowiadania będą się dublować. 



Jest to zatem książka przeznaczona dla osób nieznających tego tomu, zapoznających się z naszym bohaterem. I tym to właśnie osobom książkę serdecznie POLECAM!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wyzwanie, a czemu nie :) styczeń-luty

O Boże Beata! czyli książka internetowej Jednej Ciotki... alem się umordowała